Jak nie dać się manipulować i być asertywnym? || Sylwia Królikowska BALANS #104
By balans
Summary
Topics Covered
- Asertywność: ja okej, ty okej
- Uległość kończy się wypaleniem
- Odwaga to skutek działania
- Charyzma to wizja, energia, komunikacja
- Emocje to informacja zwrotna
Full Transcript
Odwaga to jest skutek, a nie przyczyna.
Nie musisz być odważny, żeby zacząć, ale musisz zacząć, żeby być odważnym. Po co
nam emocje? Emocje są informacją zwrotną na temat tego, co się dzieje. Bo jeżeli
jesteś na przykład w relacji z kimś i regularnie doświadczasz smutku, wkurzenia, poczucia bycia gorszym, no to to nie jest dobra relacja dla ciebie.
Znaczy to jest ewidentnie informacja zwrotna, że tu dzieje ci się krzywda. Ja
zawsze mówię: "Nie przejmuj się, że dzieci ciebie nie słuchają. Przejmuj
się, że ciebie obserwują". My
chcielibyśmy mieć dzieci wygodne, wygodne, łatwe w obsłudze. Ergo, nie
asertywne. Uległość jest dobrze widziana w naszym społeczeństwie. To ktoś
przychodzi do nas i mówi, dobrze by było to trzeba zapytać komu byłoby dobrze? Bo
mam wrażenie, że przede wszystkim tobie.
Dla mnie brak asertywności skończy się wypaleniem lękiem depresją.
Bank PKOSA twój partner w życiowym balansie.
Serdecznie witam was w kolejnym odcinku Balansu. Nazywam się Kubankowski, a dziś
Balansu. Nazywam się Kubankowski, a dziś moim gościem osoba, którą już spotkaliście na tym kanale, jeżeli oglądaliście poprzedni odcinek, z Sylwią Królikowską psycholożką trenerką
biznesu, autorką najnowszej publikacji, która już czai się za rogiem Zacznij niechętnie.
>> Dokładnie tak. Dzień dobry. Witam was
bardzo serdecznie.
>> Zacznij chętnie dlatego, że zazwyczaj zaczynamy niechętnie.
>> Nie, zazwyczaj dlatego, że w ogóle nie zaczynamy. To znaczy czekamy, aż nam się
zaczynamy. To znaczy czekamy, aż nam się zachce. Czyli na przykład
zachce. Czyli na przykład prokrastynujemy albo szukamy miliarda wymówek, żeby tylko nie robić. No ale
przede wszystkim czekamy, aż nam się zachce. Tak, wstajemy rano i mówimy:
zachce. Tak, wstajemy rano i mówimy: "Jezu, nie chce mi się albo mamy do napisania nudny raport, trzeba zrobić jakąś prezentację, przeanalizować dane".
No to nie jest przyjemne, tak? Zazwyczaj
jest nudne. No i czekamy, aż nam się zachce. Otwieramy okno, krzyczymy:
zachce. Otwieramy okno, krzyczymy: "Motywacja, gdzie jesteś?" No i ona nie przychodzi. No więc ja rekomenduję, żeby
przychodzi. No więc ja rekomenduję, żeby uwaga, być większym niż własna niechęć, czyli po prostu zacznij niechętnie. albo
ci się zachce, a jak ci się nie zachce, to przynajmniej będziesz miał zrobione, będziesz miał to z głowy i pójdziesz robić rzeczy, na które masz ochotę.
>> No i teraz drodzy widzowie i słuchacze, tak jak słyszycie Sylwię, y z pewnością będzie to ciekawa publikacja, być może spotkamy się ponownie z okazji jej premiery, ale to za czas jakiś. Dzisiaj
o asertywności, o inteligencji emocjonalnej, o charyzmie porozmawiamy i rozpoczynam tę rozmowę od takiego oto pytania. Czy w każdym związku, w każdej
pytania. Czy w każdym związku, w każdej relacji musi być lider? Czy w każdym związku, w każdej relacji musi być lider? Nie wiem czy musi być, ale też
lider? Nie wiem czy musi być, ale też myślę sobie, że to jest bardzo płynne.
To znaczy raz ja mogę być liderem, raz ty możesz być liderem. Dzielimy się tym liderstwem taką współodpowiedzialnością. Więc,
współodpowiedzialnością. Więc, >> bo często się mówi, że gdzieś w jakiejś relacji ktoś dominuje. Jest takie
powiedzenie kto są niewybredne powiedzenia, tak, ale kto nosi spodnie na przykład, tak? otzyma
domowy budżet, czyli tym samym powiedzeniem mówimy, że ktoś de facto jest liderem i decyduje o powodzeniu, niepowodzeniu albo kierunku rozwoju danej relacji. To już znowu jest
danej relacji. To już znowu jest pytanie, czy my rozmawiamy o liderstwie, znaczy czy rozmawiamy bardziej o zarządzaniu czy o przywództwie, bo to są dwa zupełnie różne zjawiska. Zarządzanie
jest takie bardziej operacyjne, tak?
Zarządzania można się nauczyć. Idziesz
se na studia, marketing zarządzania na przykład i tam cię nauczą zarządzania, jak obsługiwać Excela, jak ustalać cele, jak zarządzać projektem, zarządzać ryzykiem. To jest bardzo operacyjne,
ryzykiem. To jest bardzo operacyjne, tego można się nauczyć, ale przywództwo to już jest zupełnie inny temat, ponieważ przywództwo to jest właśnie nadawanie kierunku i ta umiejętność pracy z energią. I tutaj płynnie
przechodzimy do tego tematu charyzmy, jak mnie mam. No bo pytanie brzmi, czym jest charyzma? Dla mnie charyzma to jest
jest charyzma? Dla mnie charyzma to jest umiejętność sprawiania, że inni podążają za tobą. Nie dlatego, że muszą, bo się
za tobą. Nie dlatego, że muszą, bo się boją albo bo jesteś liderem, ale dlatego, że tego chcą.
>> Czyli to jest jakieś magiczne zaklęcie, które rzucasz i ludzie po prostu chcą za tobą podążyć. O charyzmie zaraz, zaraz
tobą podążyć. O charyzmie zaraz, zaraz porozmawiamy, ale jeszcze lider przywódca, krótko opisz najważniejsze różnice.
>> Lider to jest osoba, która no właśnie ma sprawić, że przestrzeń do pracy jest bezpieczna. Wszyscy wiedzą co mają
bezpieczna. Wszyscy wiedzą co mają robić. Są jasne role, są jasne normy, są
robić. Są jasne role, są jasne normy, są jasne cele. Ludzie przychodzą i jest
jasne cele. Ludzie przychodzą i jest porządek. To daje poczucie
porządek. To daje poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że dzisiaj ludzie
bezpieczeństwa. Myślę, że dzisiaj ludzie bardzo tego potrzebują. Natomiast lider
dla mnie to jest bardziej osoba, która jest wizjonerem, która pokazuje kierunek, również swoim przykładem pokazuje jak można w tym kierunku iść. I
osoba, która dba o tego ducha. Ja mam
wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie nie tyle szukają odpowiedzi, co bardziej energii. Ludzie przychodzą do
bardziej energii. Ludzie przychodzą do lidera nie po odpowiedź, bo oni sobie znajdą odpowiedź. Oni przychodzą po
znajdą odpowiedź. Oni przychodzą po energię, po takie zapewnienie, że musi się dać, że jest jakieś rozwiązanie i że dojdziemy do tego celu, który nam wyznaczyłeś.
>> Czyli lider i przywódca to mogą być dwie kompletnie inne osoby.
>> Myślę, że tak.
>> To nie musi zawierać się w jednej. Może,
ale nie musi.
>> Okej.
>> Ale co jest lepsze? Bycie liderem czy przywódcą dla powodzenia komórki rodzinnej biznesowej?
Kurczę, myślę, że jedno i drugie, ale wiesz, te role też mogą się właśnie rozdzielić, czyli możemy na przykład się umówić, że jedno z nas jest tym takim liderem charyzmatycznym, który nadaje kierunek, ma wizję, a drugie jest na przykład tym, który po prostu
operacjonalizuje jak do tego wszystkiego dojść.
>> Właśnie >> bez względu na to, czy jesteśmy liderem, czy przywódcą, no to pewnie to wymaga asertywności.
>> Tak.
>> Tak. Czyli asertywność jest bardzo ważna. 61% badanych Polaków uważa
ważna. 61% badanych Polaków uważa asertywność za cechę osoby pewnej siebie.
>> Podpiszesz się pod tym? Podpisuje się.
>> 55% Polaków uważa się za asertywnych.
>> 55% osób uważa się za asertywnych, >> ale w praktyce tylko 12% potrafi odmówić wykonanie zadania mimo presji przełożonego. Jesteśmy asertywni?
przełożonego. Jesteśmy asertywni?
>> Nie, jako Polacy nie jesteśmy w ogóle asertywni.
>> Dlaczego?
>> Dlatego, że taka jest nasza kultura. Ja
myślę sobie, że duży wpływ na kulturę ma na przykład religia, a my jesteśmy głównie krajem katolickim. gdzie jest ta kultura takiego wiesz cierpienia, które uszlachetnia, nadstawiania drugiego policzka, takiego traktowania innych
lepiej niż samego siebie. Więc myślę, że ten przekaz taki bycia uległym, znaczy uległość jest dobrze widziana w naszym społeczeństwie.
>> Tak to się łączy z asertywnością, tak?
Bo z tego o czym mówisz wynika uległość.
>> Tak, tak, tak, tak. No bo żeby w ogóle zrozumieć asertywność, czym jest asertywność? Mogę?
asertywność? Mogę?
>> Bardzo proszę, bo to ty jesteś.
>> O, teraz będzie, słuchajcie, skupcie się uważnie, bo będzie wytłumaczenie, czym jest asertyw. Nie, nie wychodźcie, nie
jest asertyw. Nie, nie wychodźcie, nie róbcie.
>> Nie wychodźcie, nie róbcie, bo teraz jest najważniejsza część tego, tego dzisiejszego spotkania. Czym jest
dzisiejszego spotkania. Czym jest asertywność? Jak to zrozumiecie, to już
asertywność? Jak to zrozumiecie, to już będziecie naprawdę lata świetne przed innymi. Asertywność to jest taki styl
innymi. Asertywność to jest taki styl bycia, myślenia, komunikowania się ze światem, w którym ja jestem okej i ty jesteś okej.
>> I to jest bardzo ważne. Czyli ja mam swoje potrzeby, ja mam swoje prawa, ja mam prawo mieć jakieś oczekiwania i ty masz swoje prawa, ty masz swoje potrzeby, ty masz prawo mieć swoje
oczekiwania. Nie jest to sytuacja, gdzie
oczekiwania. Nie jest to sytuacja, gdzie dochodzi do przemocy.
>> Dokładnie. I to nie jest sytuacja, w której ja na przykład czuję, że ja się muszę poświęcać, że ja się muszę naginać, że ja muszę z czegoś rezygnować, że ja jestem gorsza, jakaś niezaspokojona w związku z tym. Czyli ja
okej i ty okej. I teraz asertywność leży po środku. To jest taki złoty balans. To
po środku. To jest taki złoty balans. To
jest to jest ten złoty środek, do którego dążymy. I teraz asertywność leży
którego dążymy. I teraz asertywność leży pośrodku dwóch skrajności. Na jednej
skrajności mamy ja nie okej, żebyś ty był okej. I to jest uległość. Czyli a
był okej. I to jest uległość. Czyli a
nie powiem, a przemilczę, a zostawię, czyli nie wiem, siedzę na tej czy zebraniu w firmie, czy na imprezie rodzinnej, tam wszyscy jakieś złośliwości pod moim adresem kierują, albo nie wiem, wyśmiewają mnie, a ja się
tak uśmiecham i no nie będę robiła przecież tutaj afery, tak? Bo jeszcze
może mnie nie będą lubili albo może, nie wiem, wejdę w jakąś konfrontację. Więc
to jest uległość. Ja nie okej, ty okej.
Czyli uległość jest zawsze wtedy, kiedy mówię tobie tak, ale sobie nie. Podać
przykład. Proszę. Ostatnio kolega
opowiadał mi sytuację, że leciał samolotem. To długa trasa tam chyba z 12
samolotem. To długa trasa tam chyba z 12 godzin ze swoją żoną. No i mały samolocik, chłop 2 m wzrostu, więc ściśnięty. No i nagle czuję, że za nim
ściśnięty. No i nagle czuję, że za nim siedzi ktoś, kto go kopie w krzesło, regularnie uderza w ten fotel pasażerski. No i mówi do żony: "Nie
pasażerski. No i mówi do żony: "Nie pytaj czemu w ogóle żonę w to zaangażował", ale mówi do tej żony: "Wiesz co, kochanie, ja się odwrócę i i zwrócę tej osobie uwagę, że ona mnie kopie". No i co powiedziała żona? No
kopie". No i co powiedziała żona? No
przestań, przestań, nie rób afery. On
mówi: "Ale jak nie rób afery? Może ta
osoba nie wie, że mnie kopie, albo może, nie wiem, myśli, że mi to sprawia przyjemność. A ta żona mówi: "Przestań,
przyjemność. A ta żona mówi: "Przestań, nic nie rób". On mówi: "Jak nic nie rób, przed nami 12 godzin lotu. Jak nic nie zrobię, to będę 12 godzin kopany."
>> A ona myślała, że będzie jeszcze gorzej, >> a że się zrobi jakaś afera?
>> Ale że 12 godzin afery >> na przykład. Ale on powiedział tak: "Ja grzecznie zwrócę uwagę, przecież nie odwrócę się i nie powiem: "Co mnie kopiesz?" Tylko odwrócę się i powiem:
kopiesz?" Tylko odwrócę się i powiem: "Przepraszam, może pan, pani nie zauważył, kopie mnie pan, proszę przestać". Natomiast ta żona mówi: "Nie,
przestać". Natomiast ta żona mówi: "Nie, nie rób afery". I on w końcu taki zdezorientowany pyta się: "To co ja mam zrobić?" Wiesz co ona mu powiedziała?
zrobić?" Wiesz co ona mu powiedziała?
Zamień się ze mną.
>> Czyli ona wolała być 12 godzin kopana niż zwrócić uwagę.
>> Przykre. Bardzo
>> to jest przykre, ale to jest klasyka. To
jest uległość. A nie powiem, a przemilczę. To są, wiesz, dla mnie
przemilczę. To są, wiesz, dla mnie uległość to jest taka mentalna zgaga.
Kiedy zrobiłaś coś na co nie masz ochoty, to już się wydarzyło i robisz sobie wyrzuty. Czy na przykład ja
sobie wyrzuty. Czy na przykład ja przychodzę do ciebie i mówię: "Kuba, pożycz mi tysiaka". Nie masz ochoty mi tego tysiaka pożyczać, ale pożyczasz, bo myślisz se dobra królikowska, nie będę tutaj robił, na kogo wyjdę. Pożyczasz mi
tego tysiaka? Drzwi się zamykają, a ty sobie myślisz: "Kurde trzeba było nie pożyczać, głupi jestem. Trzeba by się było w ogóle przyznawać, że nie mam pieniędzy".
>> I to jest brak asertywności.
>> To jest tak, to jest uległość, bo zrobiłeś coś, z czym ty nie jesteś okej, żebym ja była okej. Okej, mamy. Dobra,
na przeciwnym biegunie mamy agresję. Tu
się zaczyna robić ciekawie. Agresja. Ja
jestem okej, ty nie jesteś okej. Czyli
ja mówię, robię to, na co ja mam ochotę, ale nie biorę pod uwagę ciebie. I to
jest bardzo ważne, żeby to zrozumieć, bo często ludzie mylą asertywność z agresją. Tak? Agresja jest wtedy, kiedy
agresją. Tak? Agresja jest wtedy, kiedy mnie ma być dobrze, a co się tobie dzieje, to już bez znaczenia.
>> To jest sytuacja przemocowa.
>> To jest sytuacja przemocowa, ale ona nie zawsze, wiesz, Kuba, musi wyglądać jak taka przemoc sensu stricte. Podam wam
przykład, żebyście zrozumieli.
>> Z 20 lat temu mój ówczesny mąż używał perfum Fahenheit. Nie wiem, czy
perfum Fahenheit. Nie wiem, czy pamiętasz perfumy Fahrenheit.
>> Znam, miałem. znam białym. Taka czerwona
butelka Diora, bardzo ładna. Zresztą
sama mu je kupiłam. No i on się tym Diorem psikał. W ogóle nie wiadomo jak
Diorem psikał. W ogóle nie wiadomo jak dużo tego Fahenheita używał i pracował w firmie, w której mieli taką otwartą przestrzeń, to się open space w korporacjach nazywa. No i siedział y
korporacjach nazywa. No i siedział y biurko w biurko z koleżanką, która któregoś dnia przyszła do niego i powiedziała mu tak: "Ja jestem tak dumna z tej dziewczyny. Naprawdę jestem tak dumna, bo jestem pewna, że ona to ćwiczyła tygodniami. Ona przyszła i
ćwiczyła tygodniami. Ona przyszła i powiedziała: "Tak słuchaj, chodzi o twoje perfumy, które są bardzo intensywne i one są tak intensywne albo mają jakiś taki składnik, że mnie po
8miu godzinach siedzenia w ich oparach po prostu boli głowa." Czy moglibyśmy coś z tym zrobić? Zobacz jaki piękny komunikat. Zobacz, nie ty jesteś
komunikat. Zobacz, nie ty jesteś problemem. Chodzi o twoje perfumy, które
problemem. Chodzi o twoje perfumy, które są intensywne, być może mają jakiś składnik, który powoduje, że ja mam ból głowy. Czy możemy coś z tym zrobić?
głowy. Czy możemy coś z tym zrobić?
Czyli te elementy, na które zwraca się, że coś jest nie tak ze mną, nie są de facto przyklejone do obiekta, którego zwracamy uwagę, tylko są elementem jego świata i próbujemy znaleźć taki kompromis, żeby je zastąpić czymś
akceptowanym dla całego świata.
>> Dokładnie. To był przepiękny, to był asertywny komunikat, to można sobie zapisać, bo ona przepięknie to sformułowała. No i teraz zagadka. Co
sformułowała. No i teraz zagadka. Co
odpowiedział mój mąż?
>> No nie chcę wchodzić teraz tutaj w taką ocenność.
>> Uwaga, jak ci się nie podoba, to się przesiądź.
>> Mhm. Okej. No i teraz uwaga pytanie za 100 punktów, bo ja kiedy podaję ten przykład na szkoleniach to bardzo wielu, zwłaszcza mężczyzn, mówi bardzo asertywnie. No ale to nie jest
asertywnie. No ale to nie jest asertywność. No właśnie o to chodzi,
asertywność. No właśnie o to chodzi, żebyśmy zrozumieli, że jeżeli ja ci mówię, jak ci się nie podoba, to się przesiądź, to to jest: "Ja jestem okej, ja będę sobie siedział tutaj w oparach moich perfum, a ty szukaj sobie miejsca gdzieś w firmie".
>> Dobra, stop. Jak się skończyła ta historia? Ta dziewczyna się przesiadła,
historia? Ta dziewczyna się przesiadła, nie przesiadła?
>> Wiesz co, ta dziewczyna, no wiesz, no nie do końca okej, no zaczęli gdzieś tam dyskutować. Zaczęli dyskutować.
dyskutować. Zaczęli dyskutować.
Natomiast mnie najbardziej poruszyło to, że on przyszedł do domu, opowiedział mi te historię, dumny z tego, jak bardzo był asertywny i ja musiałam mu powiedzieć: "Nie, słuchaj, to jest agresja". Tak, to jest agresja. No
agresja". Tak, to jest agresja. No
pytanie za 100 punktów, co by było asertywną odpowiedzią? Tak.
asertywną odpowiedzią? Tak.
>> O, właśnie to chciałem zadać. Jak
zareagować?
>> No właśnie, czyli zobacz, ona przyszła i powiedziała: "Słuchaj, chodzi o twoje perfumy, które są intensywne, mnie boli głowa, czy możemy coś z tym zrobić?" I
teraz osoba uległa, żebyśmy sobie to rozpisali. Osoba uległa powie: "Ojej,
rozpisali. Osoba uległa powie: "Ojej, masz rację, to ja się w ogóle nie będę perfumował w ogóle. wyrzucę je
natychmiast je wyrzucę, tak? Nie będę
ich używał, pomimo tego, że je lubię i mam ochotę ich używać. Tak? Uległość. Ja
nie. Okej, żebyś ty była okej. To jest
uległość. Agresja. Jak ci się nie podoba, to się przesiądź, ja będę sobie dalej pachniał. Masz problem, to go
dalej pachniał. Masz problem, to go sobie rozwiąż. To jest agresja. No i
sobie rozwiąż. To jest agresja. No i
teraz szukamy. Ja okej, ty okej.
Asertywność jest wtedy, kiedy ja na przykład mówię: "Okej, fajnie, że mi o tym mówisz, no bo ja nie wiedziałem, bo my sami siebie nie czujemy". Nie,
słuchajcie, my sami nie czujemy swojego zapachu, bo się przyzwyczajamy do niego.
Więc okej, fajnie, że mi o tym mówisz.
Poszukajmy rozwiązań. Zobaczmy jakie
mamy możliwości na stole. Może ty się przesiądziesz, może ja się przesiądę, może będę tego mniej używał, bo to wiesz nie trzeba pół butelki, a może jak mam jakieś inne perfumy, które też lubię, to sobie poużywam, bo akurat on miał ich
wtedy mnóstwo, nie musiał tego Fahrenheita używać. Czyli patrzymy jakie
Fahrenheita używać. Czyli patrzymy jakie mamy opcje na stole. Natomiast
asertywność to jest przede wszystkim gotowość do tego, żeby poszukać tego ja.
Okej, ty. Okej.
>> Okej. Czyli niebycie asertywnym jest yyy równoważne z zaniedbywaniem siebie, brakiem walki o swoje racje, o swoje potrzeby, yyy o to, żeby nie być poszkodowanym, czyli trzeba walczyć o
siebie. Generalnie team jest asertyfik,
siebie. Generalnie team jest asertyfik, >> tak? Tylko nie w sposób agresywny. No bo
>> tak? Tylko nie w sposób agresywny. No bo
wiesz, tu jesteśmy krok od tego, jak ci się nie podoba, to mnie to się przesiądź.
>> Mhm. Wobec tego, yyy, jeżeli dochodzi do takiej sytuacji, że ktoś zostawia na nas taką pułapkę asertywności, tak? Gdzie
chcielibyśmy stać się asertywni, to w jaki sposób żyć? jak się trenować, co ćwiczyć, żeby to asertywne rozwiązanie, o którym mówimy, było takim pierwszym domyślnym.
Ja mam wrażenie, że w asertywności to nawet nie tyle chodzi o narzędzia, bo tych algorytmów mamy dużo, tak? Algorytm
asertywnej odmowy albo nie wiem, stawianie granic, tak? Bo to też jest w asertywności, czyli takie nie podoba mi się, nie lubię, nie rób tak proszę.
Stawianie granic też jest ważnym elementem asertywności i my mamy dużo tych narzędzi, jakieś fuko oko. No ja
najbardziej lubię oko, bo mi się wydaje takie najbardziej użyteczne. Oko, czyli
obserwacja konsekwencje oczekiwania, czyli obserwacja to, co zaobserwowałam, konsekwencje, co mi to robi i oczekiwania o co cię proszę.
>> Mhm. Czyli to chodzi o to, jak powinien być zbudowany komunikat, >> jak zbudowany komunikat. I teraz mi się wydaje, że my tych narzędzi mamy, wiesz, internet jest dzisiaj pełen, podręczników asertywności jest mnóstwo, to człowiek jest w stanie tych narzędzi zebrać. Moim zdaniem to bardziej chodzi
zebrać. Moim zdaniem to bardziej chodzi o coś innego. To chodzi o takie przekonanie, że ja mam prawo być asertywny, że moje prawa są ważne, że ja jestem ważny, że jeżeli ktoś robi mi krzywdę, to ja nie muszę się na to
godzić, że ja nie przyszedłem na ten świat po to, żeby innym robić dobrze. I
jak tego sobie nie przepracujemy, to możemy znać milion narzędzi. Po prostu
ich nie zastosujemy.
>> Okej. y rzeczywiście dużo jest tego, a tylko 12% jak mówiłem potrafi odmówić wykonania zadania zleconego. Y,
bo nie potrafimy być asertywni, ale >> boimy się, ale chcemy być asertywni, bo się czego?
>> Boimy sięenia.
>> Tak, tak. Przede wszystkim boimy się odrzucenia. Przede wszystkim boimy się
odrzucenia. Przede wszystkim boimy się odrzucenia. Ja myślę, że to jest duży
odrzucenia. Ja myślę, że to jest duży atawizm. E, to jest wiesz ten cały
atawizm. E, to jest wiesz ten cały ostracyzm społeczny, że wyrzucą mnie poza plemię i ja będę poza naszym plemieniem, a tam są tygrysy i w ogóle zginę z głodu.
>> To co możemy zrobić z tym odrzuceniem, z tym poczuciem odrzucenia? Jakoś je
obłaskawić urealnić?
>> Znaczy po pierwsze zdać sobie sprawę, że to nie jest tak, że ludzie mnie odrzucą.
A prawda jest taka, że nawet jeżeli oni mnie odrzucą, to to czasami jest korzyścią dla nas. Znaczy to bardzo ładnie widać w przypadku ludzi, którzy całe życie byli ulegli i nagle stali się
asertywni i dostają taką informację zwrotną ze strony środowiska. O, tutaj w ogóle zacząłeś się stawiać albo wiesz jakaś księżniczka albo coś się wydarzyło. Znaczy oni nam pokazują swoje
wydarzyło. Znaczy oni nam pokazują swoje niezadowolenie z tego, że przestaliśmy być dla nich wygodni, bo osoba uległa jest wygodna, bo ja cię nawrzucam, a ty jeszcze za to wszystko podziękujesz.
Nie, to Janusz Korczak mówił kiedyś, że nie ma dzieci grzecznych, są tylko wygodne dla opiekunów. A my jak jesteśmy ulegli, to jesteśmy wygodni. Tak samo
jak ludzie przychodzą na przykład mówią: "Dobrze by było, żebyś tak, dobrze było, Kuba żebyś pozmywał, dobrze by było, żebyś coś zrobił". Tak ktoś przychodzi do nas i mówi: "Dobrze by było, to trzeba zapytać komu byłoby dobrze?" Bo
mam wrażenie, że przede wszystkim tobie.
Więc tutaj trzeba sobie zdać sprawę, że jeżeli mamy środowisko, mamy ludzi, którzy nie są w stanie przyjąć tej naszej asertywności i tego, że ja mówię: "To nie jest dla mnie okej". Tak? Czyli
ja mam poczucie krzywdy, że ja jestem jedyną osobą, która wiecznie zostaje w nadgodzinach. Albo ja mam takie
nadgodzinach. Albo ja mam takie poczucie, że ja jestem jedyną osobą w naszej grupie, która coś robi. I teraz
kiedy ja ci zgłaszam, że ja się czuję z czymś nie okej, że to nie jest dla mnie dobre, czyli jestem asertywna, a ty zaczynasz mnie za to karać, to przepraszam, że to powiem, to nie jest relacja, w której powinniśmy być.
>> Nawet jeżeli No okej.
No to mocne stwierdzenie, bo czasem relacja, w której jesteśmy, czy to romantyczna, czy zawodowa, jest relacją immanentną, potrzebną do życia, do przetrwania. No i
co wtedy? Jakby nie
>> trudno jest odrzucić relację, od której jesteśmy w 100% zależni i ona de facto decyduje o naszym przetrwaniu.
>> Tak. Jeżeli nie jesteśmy w stanie tej relacji odrzucić, nie możemy z różnych względów, ja to rozumiem, no to ja i tak bym nie rezygnowała z asertywności, czyli na przykład nie chcę rozmawiać na ten temat. Tak, to są takie przykłady,
ten temat. Tak, to są takie przykłady, ymm, jak ludzie się spotykają w rodzinie i na przykład ktoś zadaje jakieś niewygodne pytania, nie? To są takie na przykład kiedy dziecko, tak? Trzeba
zawsze zadać pytania, kiedy by cioci pasowało, tak? Albo jakieś tam różne
pasowało, tak? Albo jakieś tam różne inne intymne pytania nam zadają i to nie jest dla nas okej. I teraz asertywność polega na tym, że ja na przykład mówię Kuba, ja nie czuję się okej rozmawiając z tobą na takie tematy. Nie chcę z tobą
rozmawiać na takie intymne tematy. I
teraz jeżeli ty mówisz oj tam, oj tam, jakaś księżniczka nie wiadomo co tutaj stroi fochy, to ja bym powiedziała: "Kuba, nie chcę z tobą rozmawiać na ten temat". koniec, kropka i wrzucam od razu
temat". koniec, kropka i wrzucam od razu inny temat, czyli od razu zapełniam tę przestrzeń jakimś innym tematem, czyli nie jestem w stanie zrezygnować na przykład z tej relacji, no bo muszę z tobą rozmawiać, bo siedzę na przykład przy wigilijnym stole. Natomiast jestem
w stanie powiedzieć: "Nie, nie będę z tobą rozmawiała na takie tematy, bo mnie to boli. Koniec, kropka i wrzucam inny
to boli. Koniec, kropka i wrzucam inny temat".
>> Ale chyba stając się osobą, która nagle pewnego dnia decyduje, że będzie asertywna i będzie walczyć o siebie, jakby chce, żeby to wybrzmiało, bo jedno z drugim jest jakby to właśnie o to chodzi, żeby o siebie walczyć. Musimy z
tyłu głowy mieć świadomość tego ryzyka, bo tu mówisz wigilijny stół świąteczny to jest jedno spotkanie, ale jeżeli żyjemy pod jednym dachem albo w jednej przestrzeni biurowej z osobą, która nie
jest asertywna, a my chcemy być bardzo, no to prędzej czy później dojdziemy jednak do miejsca, gdzie się zderzymy, do kolizji >> i albo na siebie wpadniemy, albo będziemy musieli rozejść się.
>> Tylko że zobacz znowu Kuba, asertywność to jest ja okej, ty okej. Czyli jeżeli
ty przychodzisz do mnie z jakąś prośbą i ja całe życie mówiłam: "Tak, oczywiście Kuba, tak oczywiście zrobię, na wszystko się godziłam. Tobie to było na rękę, to
się godziłam. Tobie to było na rękę, to było, tobie to było wygodne". Natomiast
ja nagle na przykład mówię: "Przykro mi, Kuba, nie jestem w stanie tego zrobić, bo nie wiem, dziecko ma przedstawienie w przedszkolu, tak? Ja dzisiaj nie zostanę
przedszkolu, tak? Ja dzisiaj nie zostanę w nadgodzinach, bo moje dziecko ma dzisiaj ważne przedstawienie w przedszkolu. Mogę przyjść jutro
przedszkolu. Mogę przyjść jutro wcześniej i to zrobić." I ty na przykład teraz mówisz: "No nie, no ja bym chciał, żebyś dzisiaj została". Ja mówię: "Kuba, nie zostanę dzisiaj, ponieważ moje dziecko ma ważne wydarzenie w przedszkolu. Dla mnie to jest ważny
przedszkolu. Dla mnie to jest ważny czas. Nie zostawiam cię na lodzie.
czas. Nie zostawiam cię na lodzie.
Proponuję ci, że przyjdę jutro rano.
Bierzesz czy nie?"
>> Więc szukam po prostu tej tej to nie jest tak, że ja ciebie zostawiam w ogóle na lodzie.
>> Tak. Tak, rozumiem. To jest tak jak ta technika oko, o której mówiłeś. Tak,
czyli jeszcze raz wymień te elementy.
>> Obserwacja konsekwencji oczekiwania, czyli co się wydarzyło, co mi to robi, to jest bardzo ważne i o co cię proszę.
>> Okej. No ale myślałem o takim przypadku, no wyobraźmy sobie zawodowo, tak?
Jesteśmy w jakimś miejscu i ta walka o naszą asertywność nie kończy się na jednym spotkaniu, drugim, trzecim, ale trwa to już kilka miesięcy.
>> No i tak będzie, kurczę, bo to to trochę na tym polega, że m ludzie testują nasze granice. To znaczy ludzie nie czytają w
granice. To znaczy ludzie nie czytają w naszych myślach i dopóki ty nie powiesz, że coś nie jest dla ciebie okej, to oni tego nie wiedzą. I w pewnym momencie ten przełożony decyduje, że on nie chce mieć
takiej asertywnej osoby w swoim zespole.
Już widzę, czuję komentarze w twojej głowie, które się rodzą i decyduje się zatrudnić kogoś bardziej uległego, żeby wykonywała jego zadania. I dlatego o tym mówię, bo stając się osobą asertywną z
tyłu głowy, musimy mieć takie przeświadczenie, że to może skończyć się rozejściem.
>> Może skończyć się rozejściem. Może
skończyć się rozejściem. Natomiast dla
mnie brak asertywności skończy się wypaleniem, lękiem, depresją. Yyy, bo
dla mnie asertywność to jest chwilowy dyskomfort. To jest taka cena, którą
dyskomfort. To jest taka cena, którą płacimy za długotrwałe poczucie pewności siebie, szacunku do siebie, bo to jest, wiesz, ja wiem chyba, że można pracować 20 lat w miejscu, w którym regularnie przekraczasz sam siebie, regularnie
działasz nie w zgodzie ze sobą, regularnie ulegasz wszystkim innym, natomiast po 20 latach to musi do ciebie wrócić w postaci chociażby wypalenia czy depresji.
>> Spotkałaś kiedyś taką osobę, która przez na lat była taka nieertywna?
>> Spotykam ich każdego dnia. Mhm.
>> spotykam każdego dnia i to co jest najciekawsze to to, że to są osoby, które w pewnym momencie mówią: "Ja żałuję, że nie byłem wcześniej asertywny". Znaczy ja ja nie spotkałam
asertywny". Znaczy ja ja nie spotkałam dlatego właśnie rozumiem, że jest ryzyko, że szef może powiedzieć: "To ja sobie wezmę kogoś bardziej wygodnego".
Natomiast ja nigdy nie spotkałam ludzi, którzy powiedzieli: "Ja żałuję, że byłem asertywny". Bo często nawet jeżeli
asertywny". Bo często nawet jeżeli decydowali się odejść z firmy, to trafiali do środowiska, w którym ta asertywność, czyli ja, okej, ty okej, była doceniana jako taka uczciwość i spójność i autentyczność. Natomiast
spotykam bardzo dużo osób, które mówią: "Żałuję, że przez 20 lat dałam sobie wchodzić na głowę", bo to też ważna rzecz. Im dłużej pozwalasz sobie
rzecz. Im dłużej pozwalasz sobie wchodzić na na głowę, tym bardziej ludzie się przyzwyczają i tym trudniej jest z tego wyjść.
>> Trudniej im jest zejść z twojej głowy.
>> Dokładnie.
>> Wygodnie. Czy asertywność jest cechą tak społecznie pożądaną, dobrze widzianą nie przez same osoby, które asertywne chcą być, tylko przez ich otoczenie? No
bo podejrzewam, że łatwiej żyje się ze sobą uległą >> niż z asertywną, która kontestuje.
>> Tak. No oczywiście. No to ja to cały czas o tym mówię. Osoba uległa to jest osoba wygodna.
>> No tak.
>> To jest osoba wygodna, która po prostu przyjdzie wyjdzie pozamiata.
Absolutnie, że nam się żyje wygodnie.
Tylko trzeba sobie zadać pytanie, czy my taką osobę szanujemy, >> bo na pewno jest nam wygodnie z taką osobą, ale czy ją szanujemy. Natomiast
jeszcze jedna rzecz, na którą chciałam zwrócić uwagę, bo mam nadzieję, że uważni słuchacze, słuchaszki wyczuli, że czegoś w tym modelu brakuje. No bo mamy tak: assertywność, ja okej, ty okej.
Uległość? Ja nie okej, żebyś ty był okej. Agresja? Ja okej, ty nie okej. No
okej. Agresja? Ja okej, ty nie okej. No
to widzisz czego brakuje.
>> Czego brakuje?
>> Ja nie okej, ty nie okej.
>> Okej.
>> A brakuje tej czwartej postawy. To jest
bierna agresja. To jest coś do ciebie mam, ale ci tego nie powiem wprost, tylko strzelę focha, obrobię ci pupę w kuchni, rzucę plotkę na twój temat. To
są to są takie momenty, ja to w firmach czasami widzę, jak na przykład przychodzi ktoś do biura i nie wiem, do biurka przynosi jakieś śmierdzące jedzenie i teraz zamiast ktoś przyjść do niego i powiedzieć: "Kuba, ja nie wiem co ty przyniosłeś, ale to na pewno nie
żyje. Weź to wynieś". To idą do kuchni i
żyje. Weź to wynieś". To idą do kuchni i zaczynają obgadywać i mówią: "Jezu, widziałeś co ten Kuba przyniósł?
Przecież to zdechło". Kuba wchodzi do kuchni, a my: "Cześć." "Cześć Kuba, co słychać? Nie. I to jest bierna agresja.
słychać? Nie. I to jest bierna agresja.
I teraz my na przykład nie lubimy ludzi.
No lubisz ludzi, którzy wiesz, że cię obgadują, że plotkują na twój temat, że są tacy uszczypliwi, że są tacy aluzyjni. No nie lubimy tego. No my już
aluzyjni. No nie lubimy tego. No my już wolimy, żeby ktoś był agresywny.
No nawet czasami wolimy, żeby był bardziej agresywny, powiedział nam wprost, niż żeby był bierno agresywny.
>> No tak, w 100% się zgadzam. Mam takie
poczucie, że poczucie, że gdybyśmy teraz rozmawiali nawet tr s pić godzin, gdybym trzymał cię o głodzie i bez wody, to i tak byś była cały czas asertywna, spierając się ze mną na każdy temat, bo
masz ten poziom asertywności >> 100% mistrzowski. A czy zawsze taka byłaś?
>> Chyba nie. Chyba nie. To znaczy dla mnie takim kamieniem milowym było zrozumienie, że odwaga to jest skutek, a nie przyczynam.
>> Odwaga to jest skutek, a nie przyczyna.
Nie musisz być odważny, żeby zacząć, ale musisz zacząć, żeby być odważnym. I ta
asertywność to jest mięsień, to jest kompetencja, to się ćwiczy, bo ja mam wrażenie, że większość ludzi mówi tak: "Ja powiedziałbym na przykład szefowi, że jest mi przykro, nie zostanę w nadgodzinach, bo mam zebranie w szkole mojego dziecka i że na przykład przyjdę
jutro wcześniej, ale ja się boję, co się wydarzy". Ja mówię: "A spróbuj, a
wydarzy". Ja mówię: "A spróbuj, a spróbuj i zobacz, co się stanie". I
najczęściej jest tak, że ktoś właśnie spróbował raz i mówi: "O Jezu, świat się nie skończył". Ja mówię: "I co?" Ja
nie skończył". Ja mówię: "I co?" Ja
mówię: "No i będę próbował dalej". Czyli
najważniejszy jest ten taki pierwszy krok. Znaczy asertywność jest
krok. Znaczy asertywność jest kompetencją. To nie jest cecha
kompetencją. To nie jest cecha osobowości. To jest bardzo ważne. To nie
osobowości. To jest bardzo ważne. To nie
jest tak, że rodzi się dziecko asertywne oczka po tatusiu. Nie. Asertywność jest
kompetencją i ona może być doskonalona przez drobne kroki, bo to jest niesamowite, bo każdego dnia jak właśnie podejmujesz decyzję, dzisiaj, dzisiaj będę asertywny, dzisiaj nie pozwolę,
żeby się ze mnie nabijali na przykład, albo taki klasyczny przykład, seksistowskie żarty w kuchni. Tak,
siedzimy wszyscy w kuchni, ktoś opowiada jakieś głupie seksistowskie żarty. To
jest asertywność, żeby na przykład powiedzieć: "Słuchaj Tomek, nie podobają mi się te żarty, ja nie jestem okej z tymi żartami." Nie. I zobaczyć co się
tymi żartami." Nie. I zobaczyć co się wydarzy i że uwaga, meteoryt nie spadł, świat nie eksplodował, nikt mnie nie wyrzucił z tej firmy. I to ci daje odwagę i napęd, żeby być jeszcze bardziej asertywnym.
>> Mhm. też w przypadku asertywności i tworzeniu w sobie czy rozwijaniu w sobie tej kompetencji w kontekście domu, o którym powiedziałaś i i dzieci jest to, że dzieci obserwują, widzą, wiedzą jak
funkcjonują rodzice, jak wchodzą w relacje ze znajomymi, z przyjaciółmi, z wujkami, ciociami, z panią w przedszkolu czy w szkole.
>> Tak. Tak. Ja zawsze mówię: "Nie przejmuj się, że dzieci ciebie nie słuchają.
Przejmuj się, że ciebie obserwują, >> bo to jest bardzo ważne." I w asertywności mówimy chociażby o tych granicach, tak? Że to są moje granice,
granicach, tak? Że to są moje granice, to jest okej, to nie jest okej. Ja bym
chciała, żeby każdy rodzic pamiętał, że granice dają poczucie bezpieczeństwa.
Brak granic sprawia, że dziecko jest zagubione. No nie wiem, mogę, nie mogę,
zagubione. No nie wiem, mogę, nie mogę, wczoraj mogłem, dzisiaj nie mogę. To
jest to jest zagubienie dziecka.
Natomiast jak dziecko wie, tak robimy, tak nie robimy, to wolno, to nie wolno, to ono ma poczucie bezpieczeństwa i po prostu lepiej się rozwija.
>> Ale mimo to cały czas testuje te granice i sprawdza.
>> Testuje, sprawdza >> na wszelki wypadek.
>> Na wszelki wypadek. Natomiast też nie mówmy, że dzieci manipulują, bo ja nie lubię jak ktoś mówi, że dziecko manipuluje. No pięciolatek nie za bardzo
manipuluje. No pięciolatek nie za bardzo posiada umiejętności manipulacji.
Dziecko po prostu jest zagubione i trochę testuje wolno, nie wolno, czy ta mama jest spójna, czy ta mama nie jest spójna. Więc dziecko nie manipuluje.
spójna. Więc dziecko nie manipuluje.
Dziecko uczy się świata i relacji, które są między nami.
>> Mhm. No ale taka taka asertywność u małego dziecka dla rodzica jest może być problematyczna. Pomimo tego jest
problematyczna. Pomimo tego jest pożądana. Tak, bo ja sobie nie
pożądana. Tak, bo ja sobie nie wyobrażam, bo zobacz, my jak wychowujemy nasze dzieci, nie wiem, 18 roku życia, czy tam do matury, no tam już w liceum to już jest, wiesz, to już bardziej to dziecko już jest wychowane. No ale
załóżmy, że na przykład nie wiem, do do 13 roku życia wychowujemy te dzieci i my chcielibyśmy znowu Janusz Korczak mieć dzieci wygodne, wygodne, łatwe w obsłudze, ergo, nie asertywne, takie,
które nie mówią, że nie, nie wymyję zębów, nie, nie nauczę się na sprawdzań, tylko tak mamusiu, tak, tatusiu, oczywiście i w przodozgięciu wszystko będą grzecznie robili. I teraz my chcielibyśmy, żeby nasze dzieci były właśnie wygodne, a potem nagle jak idą w
świat, to one mają się stać niewygodne.
No bo muszą się nauczyć gdzieś odmawiać.
Tak jak przyjdzie kolega i powie, że tam nie wiem, na fajkę, na jakąś tam banię czy na jakieś inne rzeczy, no to dziecko musi już umieć powiedzieć: "Nie, stary, nie będę tego robił, bo to jest głupie".
Tak? Albo nie wiem, nie godzę się na jakieś tam hejtowanie kogoś, bo nie jestem z tym okej. Gdzie to dziecko ma mieć bezpieczną przestrzeń na testowanie asertywności? Myślę, że teraz każdy
asertywności? Myślę, że teraz każdy rodzic, który to słyszy, to jest w stanie sobie wyobrazić dziecko nieertywne w pewnych sytuacjach i asertywne i widzi jak potrzebne to jest po prostu życiowo potrzebna umiejętność.
>> Tak. Tak. A dziecko musi się nauczyć właśnie w domu w bezpiecznym środowisku, że jak postawi granicę i na przykład powie: "Mamo, to jest dla mnie nie okej", to on spotka je za to nagrodę, a nie krzywda. Jeżeli mogę opowiedzieć
nie krzywda. Jeżeli mogę opowiedzieć historię, bo to jest jedna z najpiękniejszych najbardziej wzruszających, dających mi nadzieję historii. Jest historia, która miała
historii. Jest historia, która miała miejsce wiele lat temu, 20 lat temu.
Dzisiaj ta dziewczyna już jest dorosłą kobietą. To jest córka jednej z mojej
kobietą. To jest córka jednej z mojej koleżanek, któregoś dnia odbierała ją z przedszkola. Jechały już samochodem do
przedszkola. Jechały już samochodem do domu. No i nagle ta dziewczynka zapięta
domu. No i nagle ta dziewczynka zapięta na foteliku na tylnim siedzeniu mówi: "Mamusiu, mogę ci coś powiedzieć?" A ta moja koleżanka mówi: "Tak, jasne, co się stało?" Ona mówi: "Wiesz co, bo ja byłam
stało?" Ona mówi: "Wiesz co, bo ja byłam zawstydzona, jak dzisiaj odbierałaś mnie z przedszkola i rozmawiałyśmy w szatni i ty zapytałaś, czy ja na pewno mam czystą bieliznę."
bieliznę." I ta moja koleżanka mówi: "Ja musiałam aż zjechać na pobocze, bo tak mnie poruszyła asertywność tego dziecka.
Zobacz, jaki to był piękny komunikat".
Ja byłam zawstydzona, nie? Ja byłam
zawstydzona, kiedy ty przy innych dzieciach w szatni zapytałaś, czy ja mam czystą bieliznę, czy mogłabyś proszę tego nie robić. I ona mówi, wstała i uściskała to dziecko. Mówi: "Boże
dziecko, tak się właśnie musisz komunikować". No bo ona mówi: "Ja nie
komunikować". No bo ona mówi: "Ja nie wiedziałam, że ją to zawstydza." No
wiesz, na logikę my wiemy, że takie rzeczy zawstydzają. No ale jak ci ktoś
rzeczy zawstydzają. No ale jak ci ktoś tego nie powie, to ty tego nie wiesz. I
teraz to był moment, w którym ona się zatrzymała, wysiadła, uściskała to tą dziewczynkę i mówi: "Tak, kochanie, właśnie tak się masz komunikować ze światem".
>> No to też świadomość emocjonalna i umiejętność nazywania własnych uczuć.
Czasem zapominamy, że dzieci są dorosłymi, tylko że nieco mniejszymi i traktujemy je jak właśnie jak dzieci ryby głosu nie mają. Ale to też takie bardzo dużownące ćwiczenie, żebyście drodzy widzowie zamienili w pewnych
sytuacjach swoje dzieci na dorosłych i komunikujcie się z nimi w ten sam sposób. To nagle pewne rzeczy, takie
sposób. To nagle pewne rzeczy, takie sformułowania jak to staje się dziwaczne. No bo wyobraź sobie swoją
dziwaczne. No bo wyobraź sobie swoją siostrę, wujka czy kogoś w podobnym wieku, gdzie pytasz o czystość tej bielizny.
>> Tak.
>> Pamiętasz swoje życie, kiedy nie byłaś asertywna?
>> Chyba nie. Znaczy mi się wydaje, że wiesz, ja też w moim domu była przestrzeń na te asertywność. Tak. Tak,
znaczy ja byłam wychowana, patrzyłam na kobiety w moim otoczeniu, które są wspaniałymi kobietami, ale no myślę, że asertywność jest obszarem do pracy.
>> Natomiast ja miałam dawaną zgodę na tę asertywność, więc może było mi łatwiej.
>> Okej, czyli nie jesteś w stanie dokonać porównania, jak wyglądało twoje życie, kiedy nie byłaś asertywna i teraz kiedyś jesteś mistrzynią asertywności?
>> Nie wiem, czy jestem mistrzynią asertywności. Nadal są sytuacje, w
asertywności. Nadal są sytuacje, w których nie reaguję, ale staram się reagować.
Może jakoś bardziej sobie analizuję, co się może najgorszego stać, ale też chyba im starsza jestem, tym mam większą taką odpowiedzialność społeczną, że ja muszę reagować także w imieniu innych. Czyli,
czyli pokazuje jasno, że nie ma na coś mojej zgody. Znowu przykład. Ostatnio
mojej zgody. Znowu przykład. Ostatnio
wsiadałam do windy, byłam na dworcu w Poznaniu, no i okazało się, że nie ma schodów ruchowych ruchomych. Muszę
pojechać windą na peron, bo miałam bardzo ciężką walizkę. No i wsiadam do tej wilny, drzwi się zamykają. No i
widzę, że ktoś próbuje wejść do tej windy. No to ja, empatia. Naciskam
windy. No to ja, empatia. Naciskam
przycisk, żeby otworzyć drzwi, żeby ten ktoś wsiadł. No i patrzę, że weszła
ktoś wsiadł. No i patrzę, że weszła osoba w kryzysie bezdomności i mówię: "O Jezu, jak on coś będzie do mnie teraz mówił, albo wiesz, no tu się wszystko może wydarzyć. On może, nie wiem, nóż
może wydarzyć. On może, nie wiem, nóż wyciągnąć. Jesteśmy sami zamknięci w
wyciągnąć. Jesteśmy sami zamknięci w małej przestrzeni windy." No ja tak mówię: "Boże, żeby on się tylko nie odezwał". I on: "Proszę pani". I ja
odezwał". I on: "Proszę pani". I ja
czułam, że coś we mnie po prostu pękło i ja mówię: "Nie, nie może pan się tak do mnie tutaj teraz. Ja po prostu to jest sytuacja, w której jesteśmy zamknięci i ja nic nie mogę zrobić". Nie. Nie,
proszę do mnie nic nie mówić. I
dojechaliśmy na piętro, znaczy na peron, wysiadliśmy i ja dalej do niego mówię: "Nie może pan tak mówić, bo ja to się pana nie boję, tak? Ja to ćwiczę siłowo, to ja sobie dam radę". Ale jakby była jakaś młoda dziewczyna, to by się przestraszyła. Nie może pan tak nagle
przestraszyła. Nie może pan tak nagle zniena w windzie do kobiet. I on się tak na mnie spojrzał i powiedział: "Przepraszam". Ja mówię: "No tak się na
"Przepraszam". Ja mówię: "No tak się na mnie patrzy, żółwik na zgodę". Ja mówię:
"Żołik na zgodę". I wyszliśmy.
>> Ja wyobrażam sobie tego tego faceta wychodzi, myśli: "Boże, jaka wariatka, >> jaka wariatka." Ale wiesz o co chodzi, bo, bo ja znaczy właśnie no to był taki moment bardzo emocjonalny, >> bo ja mówię: "Boże, żeby on się tylko
nie odezwał, bo, bo wiesz, jestem zamknięta w windzie z nim, tu się może wszystko wydarzyć". I on się właśnie
wszystko wydarzyć". I on się właśnie wtedy odezwał, więc mnie to odpaliło.
Ale ja właśnie miałam wtedy w głowie te wszystkie młode dziewczyny, które wyobrażam sobie, Boże, jakie to by było dla nich traumatyczne doświadczenie, nie? Ja tak czułam, że ja staję także w
nie? Ja tak czułam, że ja staję także w ich imieniu i ten żył w ich na zgodę i super, mam nadzieję, że już nie będzie zaczepiał obcych osób w windzie. Nie
wiem czy czytałaś komentarze pod naszym pod naszą ostatnią rozmową.
>> Niektóre czytałam.
>> Okej. To nie wiem co miałaś na myśli mówiąc niektóre czytałam. Domyślam się.
Ale ja nie tych, nie o tych komentarzach, tylko o tych, które opisują ciebie jako taką silną kobietę, która potrafi powiedzieć co myśli i zawalczyć o swoje. Nie super pozytywne
cechy. Tylko czy nie wydaje ci się, że w
cechy. Tylko czy nie wydaje ci się, że w przestrzeni publicznej panuje taki taka opinia, że te silne kobiety czasem w relacjach, związkach potrafią odbierać
męskość mężczyźnie?
>> Myślę, że nie odbierają męskość. One po
prostu zajmują przestrzeń, która jest dostępna.
Czyli jak to delikatnie powiedzieć? Za każdym
razem kiedy widzimy kobietę, która ma dużo takiej męskiej energii, to znaczy, że prawdopodobnie tam była przestrzeń, była, było miejsce na to, żeby ona
wypełniła tę tą energią. Tak, tak mi się wydaje. I to jest coś, co ja faktycznie
wydaje. I to jest coś, co ja faktycznie bardzo mocno widzę ostatnio, że że kobiety często wchodzą w tą taką, jak to się mówi, męską energię. Ja nie lubię tego w ogóle. męska energia, żeńska energia, nie lubię tego. Natomiast już
idźmy stereotypowo męska energia. Często
widzę kobiety, które wchodzą w tą taką męską energię. Ale dlaczego? No dlatego,
męską energię. Ale dlaczego? No dlatego,
że jest dostępność tej przestrzeni, jest dostępność tej energii. Znaczy ktoś to musi ogarniać i my po prostu to ogarniamy.
>> Mhm. A są jakieś badania dotyczące tego, kto jest bardziej asertywny, kobiety czy mężczyźni?
>> Z tego co kojarzę są badania, one mówią o tym, że no właśnie kobietom jest trudniej z asertywnością. Znaczy
mężczyzna szybciej wybierze tą taką strategię agresywną. Czyli to jest ten
strategię agresywną. Czyli to jest ten przykład jak mówiłam, że jak ja na szkoleniach mówię o tej historii z perfumami mojego męża i mówię, że jak ci się nie podoba to się przesiądź, to zazwyczaj kobiety mówią o agresja, a mężczyźni mówią brawo, asertywność, nie?
Więc jak gdyby u mężczyzn jest trochę większa zgoda na tą agresję.
>> Natomiast u kobiet częściej obserwujemy bierną agresję, >> czyli bierna agresja, czyli ja ci dam do zrozumienia, że coś mi nie pasuje, ale zrobię to tak nie wprost, żebyś ty się domyślił.
>> Mhm. Czyja asertywność nie odbiera nikomu męskości?
>> Nie, absolutnie nie. Absolutnie. Znaczy
ja uwielbiam asertywnych mężczyzn i uwielbiam asertywne kobiety, bo to są ludzie, którzy sprawiają, że ja się czuję bezpiecznie w tej relacji.
>> Mhm. A co w sytuacji, kiedy w relacji partnerskiej, romantycznej stajesz się asertywny i druga strona? Na przykład to mężczyzna walczy o swoje, a kobieta
mówi: "Ale ty jesteś taki, nie wiem, >> emocjonalny, wrażliwy, tak czepiasz się o to, czemu cię to ubodło? Mhm. Ach,
wchodzimy w gry różnego rodzaju. Znaczy
pierwsza rzecz, jak ktoś przychodzi i mówi: "Ale ty jesteś wrażliwy, >> to ja mam wspaniałą odpowiedź. A to
dopiero początek moich zalet, bo ja nie wiem, dlaczego my uważamy, że wrażliwość to jest wada, a nie zaleta. Ja uważam,
że to jest zaleta, nie uważasz tak?
>> Bo często, właściwie to źle powiedziałem, bo to nie brzmi czemu jesteś wrażliwy, tylko jesteś przewrażliwiony.
>> A że jesteś przewrażliwiony? No to ja się pytam, jak to zmierzyłeś? Jakiego
narzędzia użyłeś? Jakiej normy użyłeś?
Bo >> potencjometrem sobie tylko znany.
>> No. No właśnie. No bo jeżeli ktoś mówi: "Jesteś przewrażliwiony, no to jakiej miary użyłeś? Na jakiej podstawie?" Bo
miary użyłeś? Na jakiej podstawie?" Bo
jeżeli ktoś mówi: "O, ale ty jesteś wrażliwy", to ja jestem za tym, żeby powiedzieć, że to dopiero początek moich zalet, bo ja obserwując współczesny świat, ja mam wrażenie, że my nie potrzebujemy więcej ludzi sukcesu. Ja
mam wrażenie, że my potrzebujemy więcej dobrych, wrażliwych ludzi. Tego nam
potrzeba, że wrażliwość to nie jest wada. Ja uważam, że to jest zaleta.
wada. Ja uważam, że to jest zaleta.
Natomiast jeżeli ktoś za naszą asertywność próbuje właśnie nas zdeprescjonować, próbuje nas zawstydzić na przykład o księżniczka albo o książę się tutaj obudził, nie wiadomo co robi, to ja czasami mówię: "Okej, widzę, że
próbujesz mnie zawstydzić, ja znam tę technikę, spróbuj coś innego."
>> Czyli po prostu rozbroić, pokazać.
Znaczy pamiętajcie, że najważniejszą strategią radzenia sobie z manipulacją jest pokazanie, że ja widzę te manipulacje, czyli ja widzę co ty grasz, tak? Czy jak ty stosujesz jakąś
tak? Czy jak ty stosujesz jakąś technikę, to ja mogę powiedzieć: "O, Kuba, widzę, że zastosowałeś zdechłą rybę". Gratuluję. Też bym ją tutaj
rybę". Gratuluję. Też bym ją tutaj zastosowała. Tylko daj inną technikę, bo
zastosowała. Tylko daj inną technikę, bo ja ją znam.
>> Mhm.
>> Czyli jeżeli byłeś asertywny i ktoś próbuje cię zawstydzić, tak ewidentnie zdepresjonować, to możesz powiedzieć: "O, widzę, że próbujesz mnie zawstydzić.
M, znam tę technikę, spróbuj coś innego."
innego." >> Mhm. Odnośnie asertywności, mówiliśmy o
>> Mhm. Odnośnie asertywności, mówiliśmy o Polakach, że nie są asertywni. A czy
jest jakiś naród, który jest wyjątkowo asertywny?
Taki wyjątkowo Holendrzy są chyba asertywni, tak mi się wydaje.
>> Od kogo moglibyśmy się tego uczyć?
>> Wiesz co, ja nie mam wrażenia, że w dzisiejszym świecie ta narodowość jest aż tak bardzo ważna, bo dzisiaj już żyjemy w globalnej wiosce. To jest w ogóle ciekawostka, że jak patrzymy na pokolenie X, ja jestem z pokolenia X, to
ja z pokolenia X i nie wiem, Holender, Amerykanin, Brazylijczyk z pokolenia X, my jesteśmy zupełnie różni. Dlaczego? No
bo nie było internetu. Tak. No jeszcze
Polska była wtedy za żelazną kurtyną i tak dalej. Czyli myśmy się trochę
tak dalej. Czyli myśmy się trochę inaczej wychowywali.
>> Była wioską, ale nie globalną.
>> Ale była wioską, ale nie globalną.
Dokładnie. Natomiast jak patrzysz na przykład na współczesne pokolenia Z, to oni są na świecie do siebie bardziej podobni niż różni. Ciekawostką, bo jak ostatnio widziałam było młodzieżowe słowo roku, to na przykład w Niemczech oni mieli bardzo podobne wyrażenia,
które myśmy mieli. Też tam była Sigma, też tam było chyba Six seven, więc naprawdę globalna wioska. To też patrząc na muzykę, nie? Że mój syn na przykład słucha Kendrika Lamara i cały świat słucha Kendrika Lamara. Więc jak
patrzysz dzisiaj na ludzi tak międzykulturowo, to ja mam wrażenie, że my jesteśmy do siebie bardziej podobni niż różni.
>> Tak. Tak. No to z pewnością zasługa internetu. Czy inteligencja emocjonalna
internetu. Czy inteligencja emocjonalna pomaga w asertywności? Powiedziałaś o
wrażliwości, że ona jest dobra, że ona pomaga. Ja bardziej na niej, na nią
pomaga. Ja bardziej na niej, na nią patrzę jako na pewnego rodzaju potencjał, taką amunicję, którą możemy wykorzystać kiedy trzeba, bo czasem za dużo wrażliwości trochę nas obezwładnia.
Och, to też jest pytanie, jak my rozumiemy wrażliwość, bo wiesz, jak mamy ten koncept WWO, czyli wysokowliwej osoby, na przykład koncept, który jest przez niektórych psychologów odrzucany, no bo jak to diagnozować, jak to mierzyć,
to mnie jest bliska koncepcja profesora Strelała, która mówi o reaktywności układu nerwowego, czyli są osoby niskoreaktywne, wysoko reaktywne. I
teraz chodzi o to, że to jest po prostu reaktywność na bodźce, czyli osoba wysoko reaktywna, no to będzie ta osoba wrażliwa, którą łatwiej coś poruszy, tak? ona się może, nie wiem, bardziej
tak? ona się może, nie wiem, bardziej łatwiej wzruszy, może, może jak coś ją zaniepokoi to bardziej zanieepokoi też się szybciej przyewodźcuje ze względu na światło, na dźwięk, na ludzi, na dźwięki, na zapachy. Więc to jest związane z aktywnością układu nerwowego.
Natomiast osoba niskoreaktywna, ten układ nerwowy będzie potrzebował większej stymulacji. I teraz bardzo
większej stymulacji. I teraz bardzo ważna rzecz. Wrażliwość tak rozumiana
ważna rzecz. Wrażliwość tak rozumiana także jako aktywność układu nerwowego, to nie jest żadne zaburzenie. Po prostu
tak jest, tacy jesteśmy. Tak, ktoś ma piegi, ktoś ma rude włosy, ktoś ma taką aktywność układu nerwowego, ktoś ma inną. Ale uwaga, bo to jest bardzo
inną. Ale uwaga, bo to jest bardzo ważne. Jeżeli jesteś osobą wrażliwą,
ważne. Jeżeli jesteś osobą wrażliwą, tak? Czyli masz taką tą wyższą
tak? Czyli masz taką tą wyższą reaktywność układu nerwowego i nie jesteś asertywny, >> czyli nie potrafisz o siebie zawalczyć, to to może doprowadzić do zaburzenia, do
lęku, do depresji. Czyli jeżeli na przykład nie wiem, y nie lubisz miejsc głośnych, hałaśliwych supermarketów, tak? Jak jest osoba wysoko wrażliwa, no
tak? Jak jest osoba wysoko wrażliwa, no to ona będzie się męczyła w supermarkecie, bo tam będzie muzyka, tam będzie światło, tam będzie ludzie, no będzie bardzo dużo dziwnych rzeczy się działo. I na przykład ma grupę
działo. I na przykład ma grupę znajomych, którzy lubią wychodzić regularnie do supermarketu, to jeżeli ona nie będzie asertywna i będzie z nimi regularnie wychodziła i będzie się za przeproszeniem gwałciła przez oczy, uszy
i inne narządy, no to po jakimś czasie to może spowodować zaburzenie w postaci lęku, depresji i tak dalej, i tak dalej.
Więc ja mam taką hipotezę, że im bardziej jesteśmy wrażliwi, tym więcej asertywności potrzebujemy, żeby zadbać o siebie.
>> Okej. A jak w równaniu z asertywnością wypada inteligencja emocjonalna?
>> Inteligencja emocjonalna to jest przede wszystkim umiejętność zauważania, rozumienia swoich, swoich stanów emocjonalnych i stanów emocjonalnych innych. Więc jest to bardzo ważne, jest
innych. Więc jest to bardzo ważne, jest to kluczowe. Zaczęłam się teraz
to kluczowe. Zaczęłam się teraz zastanawiać, co jest pierwsze. M chyba
inteligencja emocjonalna jest pierwsza, czyli takie zauważenie, że ja nie jestem z tym okej.
>> Okej. Ale podobnie jak asertywność jest pewną zdolnością, umiejętnością, którą możemy rozwinąć, bo, bo inteligencja, IQ, potencjał intelektualny to jest coś, co raczej wydaje nam się, że w pewnym
sensie może być wrodzone.
>> Tak, tak, tak jest. Natomiast EQ, czyli emotional intelligence, inteligencja emocjonalna absolutnie jest do wyuczenia. To jest dobra wiadomość.
wyuczenia. To jest dobra wiadomość.
Czyli zobacz, dwie kompetencje, które pomagają w życiu, inteligencja emocjonalna i asertywność. To są
kompetencje, to są umiejętności, to można doskonalić, tak? Natomiast
inteligencja emocjonalna jest kluczowa, żeby była asertywność. Bo ty najpierw musisz umieć się zatrzymać i zapytać sam siebie, co mi to robi. Tak? Czyli siedzę
na przykład na spotkaniu, na którym wszyscy się śmieją, no ale nagle ja się orientuję, że oni się ze mnie śmieją, tak? Sobie, nie wiem, zrobili ze mnie
tak? Sobie, nie wiem, zrobili ze mnie kozła ofiarnego. Ja muszę sobie zadać
kozła ofiarnego. Ja muszę sobie zadać uczciwe pytanie, co mi to robi, jak ja się z tym czuję. I jeżeli stwierdzę, że ojejku, ja się czuję upokorzona,
niezrozumiana zawstydzona zaczynam sobie nazywać te moje emocje, to jeżeli ja będę miała świadomość, że ja się tak czuję, to ja mogę w pewnym momencie dokonać następnego kroku, czyli być
asertywna, czyli powiedzieć: "Ej, guys, stop, to nie jest dla mnie okej, mi się to nie podoba". Mhm. Czyli inteligencja
emocjonalna i asertywność, dwie kluczowe kompetencje. W
kompetencje. W >> w czasopiśmie naukowym Frontiers in Psychology, analizę, która mierzyła poziom inteligencji emocjonalnej u 28
000 dorosłych w 166 krajach na przestrzeni lat 2019-24, >> świeże badania. Uwaga, średni wynik
globalny IQ spadł o 5,8%.
>> Mniejszą inteligencję emocjonalną.
>> Obumiera w ludziach inteligencja emocjonalna i to na całym świecie. Może
tak być.
>> Z czego to wynika?
>> Ja myślę z tego, że nie analizujemy sami siebie. To znaczy szukamy rozpraszaczy,
siebie. To znaczy szukamy rozpraszaczy, żeby nie myśleć, żeby nie analizować. My
w ogóle jak byśmy najchętniej to byśmy nie czuli, nie? Tak nie czu.
>> To jest ironia, bo wydaje mi się, że nigdy nie było tak intensyw intensywnego wglądu w swoją psychikę, w swoje ja.
No nigdy nie było. Teraz jest intensywny okres tego wszystkiego, więc wydawać by się mogło, że ta inteligencja emocjonalna rośnie, bo rośnie nasza świadomość dotycząca naszych emocji.
>> Tak tylko że zobacz, że ludzie coraz częściej pytają się sztucznej inteligencji, na przykład co mi się dzieje, co mi jest, co powinnam zrobić.
Ja bardzo często widzę ludzi, którzy outsourceują, jak to się mówi językiem korporacji, taką właśnie analizę, którą powinni sami dokonać. Znaczy powinni
usiąść w ciszy, w skupieniu i zadać sobie pytanie, co ja czuję, co ja myślę, co mi to robi, jak mogę zareagować, a nie po prostu pytać się sztucznej inteligencji, co to jest i co ja mam zrobić.
>> Dwa słowa, które powiedziałaś, cisza i skupienie. Oj, tego nam bardzo potrzeba.
skupienie. Oj, tego nam bardzo potrzeba.
>> Tak, tak, absolutnie tak. Bo mam
wrażenie, że my jesteśmy bardziej emocjonalni, ale mniej z tymi emocjami potrafimy pracować. Bo ja na przykład uważam, że
pracować. Bo ja na przykład uważam, że dzisiaj ludzie są bardziej emocjonalni niż byli 20, 30 lat temu, >> czyli bardziej rozhisteryzowani, >> nie rozhisteryzowani, bardziej pobudzeni emocjonalnie. Czyli właśnie ta ta
emocjonalnie. Czyli właśnie ta ta reaktywność układu nerwowego. Znaczy ten
układ nerwowy jest jak taka naprężona struna, że wystarczy, że tak delikatnie trącisz i to tak zaczyna drgać.
>> No tak, bo ta inteligencja emocjonalna to nie jest tylko emocjonalność, to jest też inteligencja w tej emocji, tak?
czyli świadomość tego, co to z nami robi, jak to można wykorzystać, >> ale też umiejętność pracy, bo dla mnie chyba najważniejsza w inteligencji emocjonalnej, to jest po pierwsze tak umiejętność zauważenia,
nazwania, ale potem zrobienia czegoś z tym. Czyli ja na przykład siedzę i myślę
tym. Czyli ja na przykład siedzę i myślę sobie tak: "Ojejku, co mi się dzieje?
Chyba jestem smutna albo jest mi przykro. Dobra, nazwałam to sobie, to
przykro. Dobra, nazwałam to sobie, to jest smutek, to jest przykrość, to jest żal, to jest rozgoryczenie i potem się pojawia kolejny krok, to co ja mogę z tym zrobić? To też jest inteligencja
tym zrobić? To też jest inteligencja emocjonalna."
emocjonalna." >> Okej? Czyli jeżeli inteligencja
>> Okej? Czyli jeżeli inteligencja emocjonalna jest kompetencją, którą możemy rozwijać, to pierwszym stopniem do tego, żeby być świadomym jaka ona jest, jest wgląd w siebie.
>> Tak.
>> Tak. Czy ta cisza i skupienie i zdanie sobie sprawę z tego, w jakim stanie emocjonalnym teraz się znajduje, jak możemy ją ćwiczyć, rozwijać >> poprzez, znaczy po pierwsze też poszerzać swoją siatkę pojęciową. To
jest w ogóle niesamowite, bo jak się zapytamy ludzi o emocje to ktoś powie: "Ja się czuję dobrze, ja się czuję źle".
Nie, albo jestem wesoły, jestem smutny.
Myśmy przez lata wierzyli, że tam jest sześć emocji podstawowych. Ekman nam to wmówił, że jest sześć emocji podstawowych i koniec. To jesteś smutny, szczęśliwy, albo zły, albo przestraszony, albo jakiś tam czujesz od razę i tyle i koniec. Nie ma. Tych
emocji jest dużo więcej i to jest ważne po pierwsze, żeby poszerzać tę siatkę pojęciową i żeby analizować samego siebie, czy to jest smutek, czy to jest rozczarowanie, co to jest, co ja czuję.
I druga rzecz najważniejsza, chcę wam sprzedać moją ukochaną technikę radzenia sobie z własnymi emocjami. To jest taka technika, którą ja nazywam wachlarz emocjonalny. Czyli jak czujesz, że jakaś
emocjonalny. Czyli jak czujesz, że jakaś jedna emocja cię przytłacza, czyli na przykład smutek, bo coś się wydarzyło przykrego, tak? Ktoś ci coś przykrego
przykrego, tak? Ktoś ci coś przykrego powiedział albo coś straciłeś, no coś się wydarzyło, że czujesz smutek i czujesz, że ten smutek cię zalewa, że cię porywa, że po prostu cały jesteś smutkiem, to ja rekomenduję, żeby usiąść
i wyobrazić sobie, że otwierasz taki wachlarz i poobserwuj sobie, czy tam jest tylko smutek, czy tam są też inne emocje, które mogą ci pomóc. Odcienie
tych emocji.
>> Odcienie tych emocji i to nie chodzi o to, żeby wypierać ten smutek, tylko żeby zobaczyć, że on nie idzie sam, że są inne emocje, które mogą ci wspomóc. Ja
ostatnio te technikę zastosowałam jak wracałam z Peru. Jak kocham Peru. Jestem
fanką Peru. To jest moje miejsce na świecie. Jak powiedziałam do mojego sn,
świecie. Jak powiedziałam do mojego sn, że jak kiedyś zniknę, to oszukaj mnie na Maczu Pikczu. I wracałam z tego Peru i
Maczu Pikczu. I wracałam z tego Peru i siedziałam na lotnisku i było mi tak bardzo przykro, tak bardzo przykro.
Mówię: "Boże, zaraz się popłaczę, zaraz się popłaczę, bo, bo wracam i nie wiem, czy kiedyś jeszcze wrócę do tego Peru."
I tak czułam, że tak mnie taka fala smutku zalewa i mówię: "Dobra, wachlarz, wachlarz wachlarz wachlarz otwieramy". I teraz zadaję sobie
otwieramy". I teraz zadaję sobie pytanie, tam jest smutek, ja go nie wypieram.
>> Co tam jeszcze znalazłaś?
>> Co tam jeszcze znalazłam? I siedzę i mówię: "Tak, dobra królikowka, na spokojnie, jest smutek, nie wypieramy, co tam jeszcze jest. Znalazłam dużo
wdzięczności, bo są ludzie, którzy w życiu nie pójdą do Peru, a ja miałam możliwość spotkać cudownych ludzi, cudownych szamanów. Mówię: "Dobrze,
cudownych szamanów. Mówię: "Dobrze, wdzięczność, co jeszcze czuję?" dumę, że się wdrapałam na na to Machu Pikchu, bo to jest piekielna droga. To nie jest taka droga, to są takie takie schody kamienne, więc czułam przede wszystkim
wdzięczność, czułam dumę, czułam radość i wiesz Kuba, jak zaczęłam sobie ten wachlarz otwierać i zobaczyłam, że tam jest smutek, ale tam jest nie tylko smutek, tam jest duma, tam jest
wdzięczność, tam jest radość, to mi się po prostu zrobiło lepiej.
Inteligencja >> to jest inteligencja emocjonalna.
>> M charyzma. O niej mówiliśmy o tym magicznym zaklęciu, >> bo w porównaniu do inteligencji emocjonalnej i do asertywności wydaje mi się, że jest umiejętnością, której tak
łatwo nie wytrenujemy. Że to jest coś, dlatego mówię słowo magiczne, coś co ktoś po prostu ma albo rodzi się z charyzmą, o czym często się mówi, że liderzy to mają. Tak, bo bardzo łatwo
jest wskazać lidera, bo widać po pracy grupy, kto lideruje, kto ma te naturalne predyspozycje.
>> Ale w przedszkolu to już widzisz, że tam masz grupę krasnoludków i mówią: "Jasio, Jasio, ten to będzie kiedyś prezentem".
>> Ja, ale w szkole podstawowej jestem w stanie wyróżnić, nie? Patrząc na
przykład na klasę mojego syna, nie? Kto
tam lideruje, kto ciągnie za sobą lud, >> kto ciągnie, kto jest charyzmatyczny. No
to teraz widzisz, no czyli jesteś ze szkoły Maksa Webera, który twierdził, że charyzma to jest dar od Boga, nie?
Zresztą sama etymologia tego słowa charyzma to jest dar od Boga, nie?
charyzmaty się przecież >> ja jestem konserwatywny w swoich naukowych tropach >> tropach więc Maks Weber, który mówi, że to jest dar od Boga. Em, natomiast ja się zastanawiam, czy to jest właśnie charyzma. Em, bo to, to o czym ty
charyzma. Em, bo to, to o czym ty mówisz, że jak patrzysz na przykład na klasę swojego syna i widzisz tam dzieciaka z potencjałem na prezesa, >> to jest naturalna, czysta charyzma, tam nie ma manipulacji.
>> No i teraz właśnie pytanie, czy to jest charyzma, czy to jest na przykład ekstrawersja.
>> Bardzo możliwe, bo imponuje dzieciom to, że ktoś jest gwiazdą socjometryczną.
>> No właśnie, czyli to jest troszkę ekstrawersja. To może być uwaga
ekstrawersja. To może być uwaga otwartość na doświadczenia. Mhm.
>> To jest taki z tego komponentu Wielkiej Piątki, model wielkiej piątki, to tam jest otwartość na doświadczenia, że jak ktoś ma wyższą otwartość na doświadczenia, to będzie po prostu bardziej odważny. I teraz wiesz, jak
bardziej odważny. I teraz wiesz, jak połączymy sobie otwartość na doświadczenia, niski neurotyzm, czyli niską lękowość plus wysoką ekstrawersję, no to to jest trochę przepis na lidera, nie? No i to już jest faktycznie to jest
nie? No i to już jest faktycznie to jest osobowość, czyli to już dostałeś w genach, to już mamusia dała, tatuś dał albo albo nie dał. Natomiast ja lubię taki model Konger Canungo, który mówi o tym, że charyzma to jest wizja plus energia plus komunikacja.
muszę przyswoić. Wizja plus energia, >> energia plus komunikacja. Czyli jeżeli
chcesz być postrzegany jako charyzmatyczny lider, no to po pierwsze musisz mieć wizję. Wizję, czyli pomysł, tak? Czyli jak wchodzisz do
tak? Czyli jak wchodzisz do pomieszczenia i mówisz: "Kochani, tłuczemy głową w ścianę", no to są ludzie, którzy zapytają w którą, ale jednak większość spyta po co?
>> Ci co pytają w którą nie mają asertywności.
>> Nie mają asertywności. No chyba, że to lubią, wiesz, jakby nie dyskutujmy o preferencjach. Może ich to kręci.
preferencjach. Może ich to kręci.
Natomiast wizja, czyli po prostu taki pomysł, taki cel, tak że ty stajesz i przedstawiasz ludziom wizję i ludzie mówią: "Tak, jara mnie to, chcę być częścią tej wizji". Jak sobie patrzysz na tych wszystkich największych
przywódców, czy czy tam Steve Jobs, czy już nie chcę tutaj wchodzić w politykę, ale na tych wszystkich, no już Churchill może wejdźmy, no to tam jest wizja, tam jest jasna wizja do czego my chcemy
dążyć. Po drugie musi być energia. No
dążyć. Po drugie musi być energia. No
czyli właśnie musi być to takie, że ty pociągasz ludzi za sobą, że stajesz i mówisz: "Zrobimy". Tak. Richard Branson
mówisz: "Zrobimy". Tak. Richard Branson
ma takie piękne powiedzenie: "Screw it, let's do it," nie? I to jest ta energia: "Screw it, let's do it." Dobra,
ciśniemy. Dobra, dajemy. Dobra, robimy.
Dobra, próbujemy. Czyli taka umiejętność zmotywowania. Sangwinik taki typowy to
zmotywowania. Sangwinik taki typowy to nie będzie miał charyzmy, bo on nie nie charakteryzuje go wysoka energia.
>> Sangwinika, >> tak?
>> Czy melancholika?
>> Melancholika. Przy
>> melancholika. No właśnie. No to jest, wiesz, to już jest w ogóle pytanie też trochę o introersję, nie? Czy
introwertyk >> albo inaczej jakie, jakiego rodzaju to musi być energia? Czy to jest taka energia, o której myślimy w taki typowy sposób, że ktoś jest głośny, jest go dużo, czy jakaś inna energia?
>> Nie, wydaje mi się, że to właśnie nie musi być taka energia sangwiniczna, taka ekstrawertyczna, taka właśnie głośna. To
jest taka energia, która wynika z głębokiego przeświadczenia, że ja wierzę w te wizj, że to jest dobra wizja i ja wierzę, że my możemy ją osiągnąć. Ty nie musisz mówić głośno, ty
osiągnąć. Ty nie musisz mówić głośno, ty musisz mówić pewnie. Musisz przyjść,
powiedzieć: "Zrobimy, >> okej?
>> Nie, damy radę, potrafimy, screw it, let's do it!" Nie, czyli to jest bardziej o sile, o przekonaniu niż o głośności.
>> No i trzecie, komunikacja.
>> Fizja, energia. I trzecie
>> komunikacja. Komunikacja. Czyli po
prostu czy ja umiem mówić, czy ja umiem używać argumentów, które ciebie przekonują, bo tego jesteśmy w stanie się nauczyć, nie? Czyli takiego właśnie stosowania argumentów, czasami technik wpływu społecznego, że ja przychodzę i
mówię i ludzie chcą słuchać i to co ja mówię ich przekonuje.
>> Wizja, energia, komunikacja to trochę brzmi jakbyśmy widzieli taką naturalną charyzmę. celowo będę używał teraz
charyzmę. celowo będę używał teraz takich y słów naturalną charyzmę i starali się ją rozdzielić na takie czynniki z których możemy ulepić charyzmę i
których możemy się nauczyć.
>> Uważam, że możemy się nauczyć. Znaczy
wizję, czy jesteśmy w stanie się nauczyć formułować wizję, w ogóle pracować z wizją? No jesteśmy. Komunikacja
wizją? No jesteśmy. Komunikacja
absolutnie jesteśmy w stanie się nauczyć. No z tą energią jest pewnie
nauczyć. No z tą energią jest pewnie chyba najtrudniej, ale też jesteśmy w stanie to zrobić. Ale druga rzecz, zobacz, że jak masz lidera i on jest charyzmatyczny, to któryś z tych trzech elementów może być jego głównym
dominującym, nie? Czyli na przykład jak
dominującym, nie? Czyli na przykład jak myślisz sobie, nie wiem, Elon Musk, już tam nie wartościujmy co się ostatnio podziało, no to raczej to będzie wizja, nie? To jest wizjoner. No mów co chcesz.
nie? To jest wizjoner. No mów co chcesz.
Ten człowiek ma wizję, nie? On on się budzi, on ma poranną iluminację, to jest wizjoner. Jak myślisz sobie Jurek
wizjoner. Jak myślisz sobie Jurek Owsiak, no to tam jest dzika energia, nie? A jak myślisz sobie Winston
nie? A jak myślisz sobie Winston Churchill, we shall fight on the beaches i te jego sławetne przemowy, to to jest komunikacja. Mhm.
komunikacja. Mhm.
>> Czyli masz charyzmatycznego lidera i jesteś w stanie ustalić, który z tych trzech czynników jest jego dominującym.
No możesz mieć takiego geniusza, co ma wszystkie trzy. Fajnie, ale też
wszystkie trzy. Fajnie, ale też zdiagnozuj sobie, który jest twoim naturalnym talentem i w tamtym obszarze pracuj.
>> A którzy światowi liderzy byli tacy najbardziej charyzmatyczni według tego wzoru, który zaprezentowałaś?
>> E, >> którzy byli najbliżej doskonałości, że mieli każdą z tych trzech kompetencji rozwiniętą.
>> Kurczę, no dużo ich jest. Znaczy dla
mnie takim przykładem w ogóle wyszkolonej charyzmy jest Steve Jobs. No
bo on był takim książkowym raczej introwertykiem. Ja go kojarzę jako
introwertykiem. Ja go kojarzę jako introwertyka. To nie była osoba, która
introwertyka. To nie była osoba, która właśnie tam w przedszkole byś powiedział: "O, ten to kiedyś zbuduje miliardową miliardowy biznes." Ja myślę, że to tam nie był takim dzieckiem, że wiesz, że właśnie diagnozowaliśmy go jako charyzmatycznego. On się tego
jako charyzmatycznego. On się tego nauczył. No ewidentnie był wizjonerem.
nauczył. No ewidentnie był wizjonerem.
Komunikacyjnie pięknie to miał wszystko rozpykane, ale on to ćwiczył. Natomiast
tą energię miał taką swoją naturalną, taką tak zrobimy, tak będziemy mieli.
Tylko wiesz Kuba, jedna rzecz, którą trzeba powiedzieć i musimy być uczciwi, żeby to powiedzieć. Charyzma sama w sobie jest narzędziem.
>> Trochę tak jak skalpel. Możesz komuś
życie uratować, a możesz kogoś zabić.
>> A o tych liderów nie pytam.
>> Znaczy chodzi mi o to, że wiesz, charyzma w nieodpowiedzialnych rękach zrobi dużo krzywdy, bo jak się pytamy o tych takich ciemnych przywódców, tak rzesza i tak dalej, czy oni byli charyzmatyczni?
>> Tak.
Natomiast oni się tego nauczyli. No
Gebels jeździł tam do Stanów, uczył się technik wpływu społecznego i potem uczył, więc jesteśmy się w stanie tego nauczyć. Natomiast musimy wiedzieć, że
nauczyć. Natomiast musimy wiedzieć, że charyzma to jest tylko narzędzie, a jak my wykorzystamy, to już od nas zależy.
>> A czy można udawać osobę charyzmatyczną?
Można, tylko ja mam wrażenie, że zwłaszcza najmłodsze pokolenie ma radar ściemy >> i oni to oni to łapią, oni to kupują, oni widzą, że to jest wszystko na pokaz, że to nie jest autentyczne. A poza tym
to jest trudno, wiesz, charyzmę tak naprawdę widać w sytuacji kryzysu, bo jak jest spokojnie, to my nie potrzebujemy charyzmatycznych liderów, my potrzebujemy dobrych zarządców, którzy przyjdą i przypilnują podążania zgodnie z regułami. Natomiast jak jest
moment kryzysu, jak jest niepewność, niestabilność, to wtedy wchodzi charyzmatyczny lider, bo ludzie wtedy potrzebują jasnego kierunku i pokazania.
I w tej sytuacji takiego napięcia stresu trudno jest udawać.
>> A dobrze jest mieć charyzmę, bo za charyzmą idzie odpowiedzialność i presja.
>> Tak. Tak. No tak, absolutnie, bo osoba skuteczna to jest ta, która pierwsza dociera do celu. Czyli jeżeli dotarłeś do swojego celu, gratuluję, brawo, jesteś skuteczny. Osoba charyzmatyczna
jesteś skuteczny. Osoba charyzmatyczna do tego celu potrafi doprowadzić wiele osób. I to jest charakterystyczne, że
osób. I to jest charakterystyczne, że możesz być skuteczny, ale nie musisz być charyzmatyczny. Czy jesteś skuteczny,
charyzmatyczny. Czy jesteś skuteczny, jeżeli ty docierasz do celu, ale jeżeli do tego celu doprowadziłeś ludzi, to jesteś charyzmatyczny. I tak moim
jesteś charyzmatyczny. I tak moim zdaniem musisz wziąć odpowiedzialność za to, że doprowadziłeś ich do tego celu i oni tam są i tam może być fajnie, ale nie faajnie, ale tak uważam, że to jest twoja odpowiedzialność.
>> No tak, bo to wiesz, każdy chciałby być charyzmatyczny, bo to są te wszystkie przymioty, ale za tym też idzie pewna cena >> bardzo duża. Tak, tak, tak. To już wujek Ben ze Spidermana wiedział, nie? With
the great power comes, great responsibility. Wielką mocą idzie wielka
responsibility. Wielką mocą idzie wielka odpowiedzialność. Wujek Ben miał rację.
odpowiedzialność. Wujek Ben miał rację.
>> Tak. Yyy, na koniec naszego spotkania yyy chciałem zadać tobie pytanie: "Co sądzisz i co czujesz, kiedy słyszysz takie sformułowanie, gdy ktoś mówi: "Dobrze mi to wyszło"?
>> Nie, nie, absolutnie mi się to nie podoba. Znaczy, Boże, dobrze ci to
podoba. Znaczy, Boże, dobrze ci to wyszło. Znaczy, co to znaczy wyszło?
wyszło. Znaczy, co to znaczy wyszło?
Znaczy to by znaczyło, że leżałeś i po prostu krzyczałeś i po prostu nagle spadło na ciebie. Ja mam wrażenie, że większej rzeczy nie wychodzi. To jest
ciężka praca. To jest naprawdę ciężka praca. próby, błędy, y trzeba faktycznie
praca. próby, błędy, y trzeba faktycznie włożyć ogrom pracy, żeby, żeby był rezultat. Jak myślę, że ktoś mówi:
rezultat. Jak myślę, że ktoś mówi: "Dobrze mi to wyszło", to ja zawsze sobie zadaję pytanie: "Ale czemu sobie to robisz? Znaczy czemu? Co cię blokuje,
to robisz? Znaczy czemu? Co cię blokuje, żeby stanąć i powiedzieć: "Zrobiłem, dokonałem? Czego się wstydzisz? Czego
dokonałem? Czego się wstydzisz? Czego
się boisz?" Bo jeżeli faktycznie włożyłeś czas, energię, to ty to zrobiłeś, a nie ci wyszło.
>> Tak jak asertyw, brak asertywności jest brakiem w walkę, walki o siebie, to takie dobrze mi to wyszło z unieważnieniem swoich kompetencji, swoich osiągnięć i swoich silnych stron.
To sformułowanie. A znasz jeszcze jakieś takie toksyczne sformułowania, które czasem sobie mówimy i tym samym umniejszamy? Najgorsze co robimy, to ja
umniejszamy? Najgorsze co robimy, to ja ostatnio obserwuję i bardzo z tym walczę, to jest takie karanie siebie za emocje.
Czyli jeżeli doświadczam jakieś emocji, coś mnie poruszyło albo właśnie nie wiem, czuję, że mnie coś boli, to my często mówimy: "Weź się w garść, weź się w garść". Znaczy dla mnie zdanie weź się
w garść". Znaczy dla mnie zdanie weź się w garść to jest w ogóle najgorsze zdanie świata, bo ja mam wrażenie, że nie ma co się wziąć w garść, tylko trzeba się bardziej utulić, a nie a nie brać się w garść. Natomiast nie karać siebie za
garść. Natomiast nie karać siebie za emocje. Znaczy jeżeli coś czujesz, to
emocje. Znaczy jeżeli coś czujesz, to znaczy, że to jest ważne. W ogóle jedna bardzo ważna rzecz. Po co nam emocje?
Emocje są informacją zwrotną na temat tego, co się dzieje. Tak? Czyli nie
wiem, radość jest informacją zwrotną, dobrze ciśniemy, robimy, jest fajnie.
Smutek jest informacją zwrotną, że ej, zatrzymaj się, przeanalizuj. W ogóle
smutek sprawia, że jesteśmy bardziej analityczni, więc yyy smutny księgowy to dobry księgowy. Nie, no żartuję
dobry księgowy. Nie, no żartuję oczywiście, ale jakby smutek sprzyja analitycznemu myśleniu, ale smutek jest w ogóle emocją społeczną. Nie wiem czy wiesz. Smutek jest potrzebny po to, żeby
wiesz. Smutek jest potrzebny po to, żeby pokazać otoczeniu, że dzieje mi się krzywda. że coś złego się wydarzyło, że
krzywda. że coś złego się wydarzyło, że potrzebuje waszego wsparcia, a jak udajesz, że nie ma smutku, to często otoczenie nie wie, że ma cię w ogóle wesprzeć. Gniew jest po to, żebyś
wesprzeć. Gniew jest po to, żebyś postawił granicę, żebyś powiedział: "Stop, nie rób tak, nie podoba mi się to". Więc zobaczcie jak ważne są emocje.
to". Więc zobaczcie jak ważne są emocje.
One są informacją zwrotną, która ma nam pomóc dobrze funkcjonować. I jak ty zaczynasz siebie karać za te emocje, że głupia, ja nie powinnam się, o nie powinnam się tak czuć na przykład tak
albo weź się w garść. To są takie okropne emocje, które ja mam wrażenie, że im bardziej się ściskasz, tym większą presję tam wytwarzasz i to co pomaga, to po prostu okej, dobra, przyszła do mnie
emocja. Co to za emocja? Usiądź naprawdę
emocja. Co to za emocja? Usiądź naprawdę
sobie tak, tak, tak pomyśl: "Okej, przyszedł smutek, skąd on się wziął? Co
on mi mówi? Okej, jestem wkurzona, a na co jestem wkurzona? Co mogę z tą złością zrobić? Co mi to mówi na przyszłość? Czy
zrobić? Co mi to mówi na przyszłość? Czy
zamiast siebie karać i negować te emocje, naucz się z nimi pracować?".
Czyli każda emocja, nawet ta najtrudniejsza, jest zaproszeniem do rozmowy na temat tego, co lepiej robić, >> tak? Albo co tu się takiego wydarzyło,
>> tak? Albo co tu się takiego wydarzyło, >> tak? No bo
>> tak? No bo >> to co możemy następnym razem zrobić lepiej, żeby to się nie poło?
>> Tak, bo jeżeli jesteś na przykład w relacji z kimś i regularnie doświadczasz smutku, wkurzenia, poczucia bycia gorszym, no to to nie jest dobra relacja dla ciebie. Znaczy to jest ewidentnie
dla ciebie. Znaczy to jest ewidentnie informacja zwrotna, że tu dzieje ci się krzywda.
>> Mhm. Petarda. Nie wiem jak ta prawie godzina minęła naszego spotkania.
Kobieta dynamit, nazywajcie jak chcecie.
jedyna w swoim rodzaju. Sylwia
Królikowska. Dziękuję.
>> Dziękuję.
Bank PKOSA, twój partner w życiowym balansie.
He. e
He. e
Loading video analysis...